Ginger Organic wkładki higieniczne – recenzja

Wkładki higieniczne są chętnie stosowane, stąd na rynku mamy dostępnych kilka modeli wkładek od wiodących firm zajmujących się produkcją podpasek i artykułów higienicznych. Czym zatem różnią się Ginger Organic wkładki higieniczne od popularnych produktów znanych marek?

Pierwsze wrażenie

Na półce sklepowej marka prawie nie jest widoczna. Opakowania nie należą do krzykliwych i ludzkie oko przyzwyczajone do bardziej agresywnych marketingowo opakowań, najzwyczajniej je pomija. Sama przeszłam kilkakrotnie obok nie zauważywszy tych produktów w jednej z drogeryjnych sieciówek. Dodatkowo najczęściej są jeszcze ustawiane poza linią wzroku. Już w tym miejscu można odnieść wrażenie że oferta Ginger Organic jest skierowana do pewnej i niezbyt licznej klienteli. Również cena – wyższa niż konkurencyjnych wkładek nie przekona ekonomicznie myślących Pań. Czym zatem urzeka ta duńska marka by pozyskać wierne grono klientek? Let the test begin …

produkty ginger organic
Produkty Ginger Organic. fot. Ginger Organic

Opakowanie

Już na pierwszy rzut oka otrzymujemy informację, że mamy do czynienia z produktem ekologicznym. Prosty lakoniczny design oparty na zminimalizowanej grafice – w innych słowach, po prostu tekturowe pudełko z nadrukiem wykorzystującym w skromnym stopniu jedynie 3 barwniki – biały, zielony i czarny. I tutaj kryje się “ALE” , ale tekturka jest w przyjemnej w dotyku jakości, ale nadruki są czytelne i przyjazne (niestety bez polskiego tłumaczenia), ale projekt opakowania zakłada urocze wytłoczenie logo, które wyczuwamy pod palcami. Całość bardzo estetyczna i kompletnie nie wskazująca na to co znajdziemy wewnątrz. Moja ciekawość rośnie piramidalnie …

Ginger Organic – wkładki higieniczne, fot. Picobelle

Ginger Organic wkładki higieniczne – unboxing 😉

I tu kolejne miłe zaskoczenie! Po otwarciu pudełeczka oczom ukazuje się przeuroczy widok – wnętrze jest kolorowe i spójne graficznie. W myśl powiedzenia, że pierwsze wrażenie można zrobić tylko raz – mogę uznać, że tak, w tym przypadku jestem pod wrażeniem! Wkładki Ginger Organic są tradycyjne białe ale tu również dominuje prosta i minimalizm. Wkładki są pozbawione floralnych wytłoczeń czy ozdobników, do których już można się było przyzwyczaić w konkurencyjnych wkładkach. Tutaj widzimy coś innego – wkładka jest idealnie gładka, a jej struktura nieco przypomina bawełnianą tkaninę. Bardzo przyjemna w dotyku. W jednej części dwie ukośne linie umożliwiają dopasowanie wkładki do stringów – czyli wkładka normal zamienia się w tanga. Pod paskiem wkładka jest zabezpieczona cieniuteńką biofolią, na której paski kleju umieszczone zostały w poprzek. Ma to gwarantować elastyczne dopasowanie się wkładki do naturalnych ruchów ciała. Co jeszcze przykuło moją uwagę? Wkładka jest cieniuteńka jak kartka papieru …

Ginger Organic – wkładki higieniczne, fot. Picobelle

Co deklaruje Ginger Organic?

Strona producenta jest również przejrzysta, opierająca się o konkret, niestety cała w rodzimym duńskim. Żeby doszukać się informacji nastąpiła konieczność użycia translatora google. Warto było. Dowiadujemy się tutaj, że producentka Helena Kristensen jest mocno związana z ekologią i jak można przypuszczać, inicjatywa stworzenia czystych – w domyśle bez szkodliwych substancji – produktów higienicznych była podyktowana ich brakiem na duńskim rynku. Konsekwencja i radykalne podejście do wyboru materiałów zaowocowało wypuszczeniem kilku produktów, które są wysoko oceniane przez klientki a dodatkowo uzyskały aż pięć (!) certyfikatów jakości o międzynarodowym znaczeniu.

Produkty Ginger Organic – fot. Ginger Organicstrona producenta

Produkty Ginger Organic według deklaracji są wykonane z organicznej bawełny. W procesie bielenia nie użyto chloru a nadtlenek wodoru, nie są perfumowane, jak również nie zawierają chemicznych substancji poprawiających chłonność. Podsumowując, są najłagodniejsze dla wrażliwych okolic intymnych, nie wywołują podrażnień ani alergii, a dodatkowo ulegają biodegradacji i oczywiście nie testowano na zwierzętach. Czy może być lepiej?

Produkty Ginger Organic kupisz >>TUTAJ<<

Ginger Organic wkładki higieniczne – pora na test

Na wstępie muszę wyznać, że jestem alergikiem z awanturniczą histaminą, która wytacza działa już w kilka minut po kontakcie z niepożądanym składnikiem. Jako królik doświadczalny sprawdzam się więc doskonale. Z góry zakładam, że do wystąpienia alergii dojść nie powinno bowiem wkładki były kontrolowane pod tym względem i uzyskały aprobatę alergologów, no ale …

Do testu przystąpiłam w środku cyklu. Dzień pierwszy zaplanowałam “na siedząco”. Kilkugodzinna praca przed komputerem, twarde krzesła, miękkie fotele – wszędzie gdzie można by było spodziewać się, że wkładka szybko ulegnie zniekształceniu. Także gdyby miało dojść do alergii można by było się jej właśnie teraz spodziewać. Pierwsze odczucie to jakby wkładki zupełnie nie było – całkowicie zintergowała się z bielizną. Po kolejnych minutach zupełnie udało się o niej zapomnieć 🙂 Kilka godzin później wkładka nadal zachowywała pierwotną formę a chłonność można uznać za wyjątkową. Cały dzień czułam się bardzo komfortowo.

Dzień drugi miał być obfitujący w wyzwania ruchowe – sprzątanie, porządkowanie ogrodu i długi spacer z psem. Przy tak ruchliwym programie wkładki lubią się odklejać, zaginać, ocierać skórę etc. Ponadto, jeśli poprzedniego dnia doszłoby do drobnego podrażnienia to dzisiaj zostało by ono ujawnione. Po kilku godzinach dom błyszczał i ja chyba też. Wkładka przetrwała także generującą pot pracę w ogrodzie. Mogłam się obawiać testu “spacer” już zdarzało mi się miewać obtarcia a nawet odparzenia już po godzinnym spacerze z psem. Tym razem nic mnie nie zaniepokoiło. Wkładka została na swoim miejscu, nie zdeformowała się, dobrze wchłonęła naturalną wilgoć z ciała i nie wygenerowała kłopotliwego zapachu. Wynik drugiego dnia oceniam na równie pozytywny.

Z wkładek Ginger Organic korzystałam jeszcze kilka kolejnych dni i w moim odczuciu są to najwygodniejsze wkładki jakich do tej pory używałam. Chłonność jest bardzo dobra, wilgoć nie jest odczuwalna na skórze a zużyta wkładka nie generuje zapachów. Zdarzyło mi się używać “sieciówkowych” wkładek, które już po kilku godzinach wydzielały kłopotliwy zapach, Ginger Organic na tym tle wypadają znakomicie.

Ginger Organic wkładki higieniczne – certyfikaty

Certyfikaty są gwarancją, że dany produkt jest bezpieczny nie tylko dla zdrowia ale także dla środowiska w którym żyjemy. Każdy z nich jest przyznawany produktom biodegradowalnym, nieobciążającym środowiska, gdzie proces produkcji od uprawy do produkcji nie narusza etyki pracy. Pod uwagę także bierze się czy składniki do produkcji nie były testowane na futrzakach. Pięć otrzymanych certyfikatów stawia markę w bardzo pozytywnym świetle.

Nordic Ecolabel – oznacza, że produkt jest wyprodukowany w bezpieczny dla środowiska sposób i przeszedł rygorystyczne testy środowiskowe. Przyznawany jest produktom z najwyższą jakością, bezpiecznym dla zdrowia. Co ważne jest także potwierdzeniem że nie stwierdzono w testach obecności substancji podejrzanych za zaburzenia gospodarki hormonalnej. Produkty z Nordic Ecolabel nie były testowane na zwierzętach.

ECOCERT – jeden z najważniejszych certyfikatów jakościowych, określa że produkt jest w 100% organiczny, pochodzący z certyfikowanych farm będących pod stałą kontrolą. Produkty z oznaczeniem ecocert są wyselekcjonowane, biodegradowalne oraz przyjazne dla organizmów wodnych. Nie zawierają szkodliwych substancji – pestycydów, chemii, chloru, GMO i innych.

AllergyCertified – otrzymują produkty, które rygorystycznie zostały skontrolowane pod kątem obecności substancji potencjalnie szkodliwych oraz mogących wywołać podrażnienia lub alergie. Certyfikat potwierdza bezpieczeństwo stosowania u osób z wyjątkowo wrażliwą i skłonną do podrażnień skórą. Produkty oznaczone logo AllergyCertified zostały ocenione przez toksykologów gdzie ocenie podlegał każdy składnik produktu. Możemy też mieć pewność że producent ujawnia wszystkie składniki oraz ich stężenia wchodzące w skład INCI.

FSC – (Forest Stewardship Council) – uwzględnia standardy gospodarki zasobami leśnymi pod względem ekologicznym, społecznym i ekonomicznym. Certyfikat przyznaje się szczególnie opakowaniom, do których produkcji pozyskiwane surowce nie naruszają norm ochrony lasów oraz zagrożonych gatunków zwierząt i roślin. Certyfikat również ogranicza użycie chemicznych środków ochrony roślin (pestycydów) czy GMO.

GOTS – (Global Organic Textile Standard) – Certyfikat uwzględnia cały proces produkcji tekstyliów ekologicznych – od pozyskania surowców aż do finalnego produktu. Oznaczenie GOTS otrzymują jedynie produkty przyjazne środowisku.

Pozostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *